To chyba humor, który nas łączy. Yoandri żartuje, że urodził się na Kubie, a jako dziecko został zabrany do Czech, dlatego tutaj się znalazł. Ja z kolei zawsze żartowałam, że mam kubańską krew, ale urodziłam się w Czechach, a teraz Bóg patrzy na mnie z chmurki i śmieje się, że tak energiczna osobowość nie pasuje do Europy Środkowej. Coś w tym jest, bo Yoandri jest spokojnym marudą, a ja marudnym spokojnisiem :)

Tak naprawdę nasze drogi przez jakiś czas się krzyżowały, choć o tym nie wiedzieliśmy, i ostatecznie połączyły się dopiero kilka lat temu w Pradze. W końcu spotkaliśmy się i stworzyliśmy projekt Alma Cubana, który dziś łączy w sobie kilka projektów - między innymi Che-Cubanos.

karla, dívka držící krokodýla na kubě
karla, dívka držící krokodýla na kubě

Miłość do Kuby towarzyszy mi od 19. roku życia, kiedy przeprowadziłam się do Hiszpanii (z minimalną znajomością języka). Wtedy w samolocie pojawiła się myśl, że za rok polecę na Kubę. Dlaczego? I dlaczego właśnie tam? Wie to tylko Bóg.

Udało mi się to tak naprawdę dopiero po trzydziestce, a nawet wtedy mój „kubański sen” – życie na pół tam, a na pół w Czechach – na dobre kilka lat się rozmył.

Dziś jednak cieszę się, że marzenia się spełniają. I choć Kuba bywa często, bardzo delikatnie mówiąc, zaskakująca, a czasem wręcz surowa, zdecydowanie jest tego warta.

KARLA

YOANDRI

yoandri, muž kubánec, který pije české pivo na kubě
yoandri, muž kubánec, který pije české pivo na kubě

Do Czech przyjechałem, kiedy miałem ponad trzydzieści lat – była to raczej przypadek niż jasno zaplanowana decyzja. W Czechach nauczyłem się wiele. O mojej ojczyźnie jednak nigdy nie powiem złego słowa.

Na Kubie zawsze prowadziłem działalność i cieszę się, że mogę do tego wrócić oraz pokazywać miejsca i zakątki, których nie znajdziecie w przewodnikach.

Czekamy na Was nie tylko z Karlą, ale także z moją rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami. Pokażemy Wam autentyczną Kubę, której tak łatwo się nie zapomina.